"Nie troszczcie się więc zbytnio..."

Powyższe słowa były myślą przewodnią letnich rekolekcji Ruchu Rodzin Nazaretańskich, które odbyły się w dniach 21-28.06.2008r. Po raz czwarty oddawaliśmy się modlitwie, słuchaniu Słowa Bożego i odpoczywaliśmy w ośrodku Stowarzyszenia "Droga" w Jastarni. W rekolekcjach wzięło udział 233 osoby z diecezji: drohiczyńskiej, lubelskiej, siedleckiej, warszawskiej, warszawsko-praskiej, zielonogórsko-gorzowskiej, sosnowieckiej, łódzkiej, białostockiej. Opiekę duchową sprawowało 7 kapłanów: ks. Dariusz Kujawa -moderator diecezjalny RRN (Drohiczyn), ks. Arkadiusz Siergiujuk - wicemoderator RRN, ks. Maciej Łukaszewicz, ks. Piotr Wróblewski, ks. Grzegorz Burakiewicz z diecezji warszawsko-praskiej oraz ks. Andrzej Kołodziejski - moderator diecezjalny RRN z Lublina ze swoim zastępcą ks. Krzysztofem Ciupakiem. Swą pomocą służyli po raz kolejny ks. diakon Mariusz Woltański oraz alumni WSD w Drohiczynie: Paweł Hryniewicki i Przemysław Łoza. Każdy dzień rekolekcji przynosił nam nowe treści za sprawą głoszonych codziennie konferencji. W niedzielę ks. Dariusz Kujawa podjął temat: "Dary Boże, które obracasz przeciwko Bogu", w poniedziałek "Zbytnie troski są dowodem na to, że żyjemy jakby Boga nie było", we wtorek ks. Andrzej Kołodziejski pytał: "Dlaczego zapominasz, że Bóg jest przy Tobie?", w środę ks. Arkadiusz Siergiejuk wyjaśniał: "Jak patrzymy na świat, który nas otacza", w czwartek ks. Kujawa mówił o: "Nieustannej obecności Boga", a w piątek podjął temat: "Żyć w obecności Boga na wzór Maryi". Rekolekcje przeżywaliśmy we wspólnocie jednak czas po konferencji zwany "czasem dzielenia (usłyszanym Słowem)" przebiegał w grupach liczących po ok.10 osób. Spotkania te odbywały się oddzielnie dla dorosłych i młodzieży a dziećmi zajmowali się "animatorzy dziecięcy" czyli Monika, Karolina, Kasia i ks.diakon Mariusz (najstarsze dzieci). Pod ich opieką dzieciaki spędzały też czas porannej medytacji. Obserwując radość maluchów przy powitaniach z animatorami żadna z mam nie miała dylematu "czy na pewno mogą zostawić dziecko z tymi młodymi ludźmi?". Młodzież była może mniej wylewna, ale ich animatorzy pracowali również z pełnym zaangażowaniem. Byli to: Asia, Monika, Beata i kleryk Paweł dzielnie wspomagani przez ks. Arka, odpowiedzialnego za rekolekcje dzieci i młodzieży. Centralnym punktem każdego dnia była Eucharystia, która zawsze stanowi dla nas źródło i szczyt życia chrześcijańskiego. W czasie Mszy św. po dwie homilie wygłosili: ks. Kujawa i ks. Siergiejuk oraz po jednej: ks. Kąkol, ks. Burakiewicz, ks. Łukaszewicz, ks. Wróblewski. Po Mszy św. wspólny obiad. Szczególnie zadowolone były panie na co dzień troszczące się o wyżywienie swoich rodzin a tu wszystko podane i sprzątnięte. Po obiedzie był czas wolny, który rodziny wykorzystywały na zwiedzanie, plażowanie i rozmowy aż do kolacji. O godzinie 19-ej gromadziliśmy się przed Najświętszym Sakramentem, by odmawiać wspólnie różaniec. Bóg troszczył się o nas przez ten tydzień i pokazywał, że ma plan na nasze życie, wie najlepiej czego nam potrzeba, co dla nas najlepsze. W Jego obecności czuwaliśmy w środową noc i nieśliśmy krzyż w piątek w czasie drogi krzyżowej. Na rekolekcjach znalazły się osoby, które były po raz pierwszy jak też wiele takich, które nie wyobrażają już sobie lata bez umocnienia się w wierze poprzez rekolekcje i swoimi wrażeniami dzielą się z nami. "Moje pierwsze rekolekcje. Maryja pragnie bym była bliżej Niej, dlatego otworzyła przede mną drogę bym mogła uczestniczyć w tak wielkim wydarzeniu w moim życiu jakim były rekolekcje RRN. Wielokrotne łaski spływały na mnie w dniu Maryi tj. w sobotę tak było i tym razem. Przypadkowo nawiązałam rozmowę o "ruchu maryjnym", gdzie dostałam akceptację bliskiej mi osoby, następnie Maryja postawiła mi na drodze przyjaznych ludzi poprzez których już w następną sobotę mogłam uczestniczyć na rekolekcjach. Poprzez wysłuchane konferencje nastąpił wstrząs duchowy w moim życiu, który przejawia się spokojem, opanowaniem na codzienny wir życia, wyciszenie na sprawy, które ranią Serce Jezusowe. Dziękuję Ci Maryjo za osoby, które postawiłaś na mojej drodze bym trafiła na rekolekcje, za wspaniałych rekolekcjonistów, dzięki którym bardziej odczuwam obecność Boga i Twoją w moim życiu. Za wszystkie otrzymane łaski i oddaję się pod Twą opiekę -broń nas, ratuj nas i nie opuszczaj nas Maryjo." "W tym roku po raz drugi uczestniczyłam w rekolekcjach RRN w Jastarni. Zabrałam ze sobą troskę o swoją rodzinę, której członkowie są w trudnej sytuacji duchowej i otrzymałam wskazówkę: Bóg jest ze mną, wie o wszystkim i troszczy się o nas. Dziękuję kapłanom za przekazanie miłości do Matki Bożej, za pokazanie że w postawie zawierzenia na wzór Maryi można żyć teraz będąc matką, żoną. Niech ziarenko, które sieli podczas tych rekolekcji rozwija się i owocuje w naszych rodzinach". "Dziękuję Bogu że zatroszczył się o mnie, że uwolnił mnie w czasie tych rekolekcji od wielu lęków, których doświadczam w codziennym życiu. Już wydarzenia, które miały miejsce w ostatnich dniach przez wyjazdem skłaniały mnie do wniosku, że sama bez Tego, który wszystko może nie będę w stanie ani wyjechać ani wrócić. Ja, która lubię mieć wszystko w szczegółach zaplanowane pakuję się niemal w ostatniej chwili, zabieram ze sobą m.in. receptę "na wszelki wypadek" dla przeziębionego malucha, dwóch nastolatków - fanów piłki nożnej (w czasie Euro 2008, a w ośrodku nie ma telewizora) a do tego świadomość, że już w środę wieczorem mam być z powrotem w Bielsku i czy mój mąż wytrzyma z naszą wesołą gromadką. Jak sobie z tym wszystkim poradzić? Wsiadamy do autokaru i troski zaczynają być mniej ważne. Wspólna modlitwa i zasypiam jak dziecko. W Jastarni kieruję swe kroki najpierw do kaplicy widzę, że poczyniono starania, by wygodniej uczestniczyć w nabożeństwach. Tak Bóg troszczy się o mnie. Z prawdziwą radością uczestniczę w rekolekcjach, dziękując za każdy dzień, za tę cudowną atmosferę, za możliwość spowiedzi św. Chyba w czasie żadnych dotychczas przeżywanych rekolekcji nie cieszyłam się z dnia, który minął a raczej czekałam co przyniesie następny dzień. Gdy nadchodzi czas powrotu ktoś wstaje specjalnie wcześniej by odwieźć mnie do Gdyni. Cała podróż przebiega spokojnie i jestem spokojna mimo, ze trwa to 11 godzin a normalnie męczą mnie dużo krótsze wyjazdy. Moja rodzina z pomocą życzliwych ludzi dotrwała do końca rekolekcji, a krótka rozłąka uświadomiła nam jak jesteśmy sobie bliscy". "To już moje 10 rekolekcje letnie. Każde rekolekcje we wspólnocie RRN są dla mnie oczekiwane i ważne, są szczególną Łaską Boga. W tym roku na słonecznym Półwyspie Helskim, rozważaliśmy słowa Jezusa "nie troszczcie się więc zbytnio" i zobaczyłem jak wiele rzeczy, o które zabiegam -okazują się "śmieciami" mej duszy, bo absorbują mój czas, umysł i serce. A przecież Jezus powiedział też "gdzie skarb twój tam i serce twoje". Zrozumiałem jak wiele darów Bożych w swym codziennym zabieganiu nie dostrzegam, a zobaczywszy nie dziękuję a nawet dziękując za mało kocham Dawcę, który kocha mnie tak wiernie i za darmo. Słuchając w grupach dzielenia wielu świadectw obecności Boga i Matki Bożej w życiu -doszedłem do wniosku, że wiele lat żyłem niby po Bożemu, ale tak naprawdę, to obok Niego a nie dla Niego, nie szukając Jego woli jako czegoś dla mnie najlepszego. Można bowiem być pobożnym i usilnie "wprzęgać" Boga w swoje plany i dziwić się, że one "nie wychodzą". A wystarczy tylko żyć Bogiem na wzór Maryi i wsłuchiwać się w Jego głos, mówiący do mnie przez ludzi i wydarzenia. Niech będzie Bóg uwielbiony za łaski tych rekolekcji".

Henryka Lewandowska

     
Ordynariusz     Komunikaty Kurii     Serwis Niedzieli Podlaskiej     Linki
Podstawowe informacje     Godności i kapituły     Urzędy
Instytucje     Szkoły i Instytuty     Katolickie Stowarzyszenia i Ruchy
Podział administracyjny     Duchowieństwo diecezjalne     Zakony i zgromadzenia zakonne